Nagłówek Chata

środa, 13 maja 2015

Nasz dom w "Moim Mieszkaniu"

Nieśmiało, ale jednak chciałabym się pochwalić sesją zdjęciową naszego domu, którą można zobaczyć w czerwcowym numerze "Mojego Mieszkania"
Nigdy, nawet nie przypuszczałam, że będę mogła oglądać swój dom w magazynie wnętrzarskim i to takim, który kupuję od wielu lat. Jest to cudowne uczucie.
Sesja odbyła się w zeszłym roku, więc troszkę się naczekałam na publikację. Ale warto było!
Fakt ukazania się magazynu ze zdjęciami własnego domu jest niesamowity

Serdecznie dziękuję redakcji "Mojego Mieszkania" za wspaniałą przygodę, zupełnie nowe doświadczenie i za mile wspólnie spędzony czas tego dnia.

Zapraszam wszystkich serdecznie do zakupu gazetki, a sama lecę dalej się cieszyć.






Zdjęcia:Marcin Czechowicz, stylizacja:Jola Musiałowicz,tekst:Bożena Kowalewska
Własność:ZPR Media SA


Miłej lektury

Pozdrawiam

Magda

niedziela, 3 maja 2015

Była sobie Stocznia Gdańska...


Sobota, piękna i słoneczna, wybieramy się na spacer do Stoczni Gdańskiej. Miejsce gdzie parę lat temu pracowało 15 tys ludzi, którzy wybudowali ponad 1000 w pełni wyposażonych statków pełnomorskich, m.in.: kontenerowców, statków pasażerskich i żaglowców.
Na teren stoczni nikt nie upoważniony nie miał wstępu, było biuro przepustek, wartownia.
A dziś jest dostępna dla wszystkich. Niektóre miejsca wygląda jak po katastrofie atomowej w Czarnobylu. Stare, zniszczone budynki, powybijane szyby, zardzewiałe wózki, żelastwo, kawałki prętów i kabli. Ludzi nie ma. Jakby wymarli. Zieleń żyje własnym życiem, wchodzi do opustoszałych hal i biur.
Przeszliśmy prawie cały teren, raz tylko wyszedł zaspany ochroniarz z pytaniem czego my tu szukamy, był trochę jak zjawa. Doszliśmy do miejsca, gdzie można było spotkać ludzi, była to nowa ulica Elektryków, zajmowana głównie przez artystów.
Na terenach postoczniowych rusza budowa Młodego Miasta, będą osiedla, centrum,knajpy,
a historia Stoczni Gdańskiej ukryta jest w Multimedialnym Europejskim Centrum Solidarności. Nie wiem dlaczego Polska jest krajem w którym się nic nie opłaca produkować, wszystko legło w gruzach...













Ulica Elektryków jest miejscem skupiającym w jednym miejscu artystów i muzyków. Wszystko to na świeżym powietrzu w otoczeniu historycznych stoczniowych budynków.







Miłego tygodnia

Magda

środa, 22 kwietnia 2015

Niezwykli goście

Przepraszam za długą nieobecność na blogu, ale już jestem. Postaram się poprawić i nadrobić to co się dzieło na przełomie ostatnich kilku tygodni.

Zacznę może od wizyty niezwykłych gości, którzy zjawili się wcześnie rano z aparatami, parasolkami i lampami błyskowymi i spędzili w moim domu prawie cały. Była to Pani Jola Musiałowicz, stylistka oraz fotograf Marcin Czechowicz, którzy przygotowali sesje zdjęciową do Mojego Mieszkania.

Powiem Wam, że była to ogromna przygoda, ale bez stresu też się nie obyło. Zależało mi żeby dom lśnił czystością, żeby było pyszne ciasto, piękna porcelana i żeby była pozytywna atmosfera, generalnie żeby było wszystko naj...
Cieszę się, że będę mogła gościć na łamach magazynu już w wydaniu czerwcowym.

Dziś kilka zdjęć zza kulis naszej pracy.





No to teraz czekam aż gazeta pojawi się w kioskach.

Pozdrawiam
Magda

czwartek, 19 lutego 2015

Kafle pomalowane!!!!

Udało się. Przeszłam przez mały remont kuchni. Kafle które wcześniej były nijakie, czyli beżowe, pomalowałam białą farbą Flugger. Miałam wątpliwości, czy farba nie zacznie się łuszczyć, nie będzie odchodzić od ścian, że będą widoczne plamy od gotowania. Ale jest super! Farba nie odchodzi, trzyma się twardo i można ją myć. Może to jeszcze za wcześnie na jakieś refleksje, ale na chwilę obecną jestem zadowolona. Kafle są białe, ściana nad nimi ma nowy szary kolor, który przełamuje biel. Przybyło kilka nowych dodatków, miedzy innymi drewniany łoś. Po zdjęciach nie widać jakiś diametralnych zmian, ale kuchnia stała się jaśniejsza i bardziej przejrzysta.











Jeśli macie ochotę zmienić kolor waszych kafli w kuchni lub w łazience, w miarę tanim kosztem, to naprawdę polecam. Ja jestem zadowolona.

Magda