Nagłówek Chata

wtorek, 7 stycznia 2014

Abażur

Każdy strych ma jakieś swoje tajemnice lub przedmioty o których dawno się już zapomniało. Tak było w moim przypadku gdy chowałam ozdoby świąteczne. W kartonie znalazłam pięć starych abażurów, które bez żadnego zastanowienia wzięłam i wrzuciłam do śmieci. Tylko dlatego, że z powodu swojej starości zrobiły się żółte, powyginane i przez to mało fajne. Ale po kilku godzinach dostałam olśnienia, że przecież można spróbować dać im nowe życie.
I tak się stało, oto działania mojej metamorfozy, do której potrzebne będą: abażur, papier, materiał, klej Wikol, nożyczki i pędzle.



Z papieru wycinam formę, która ułatwia docinanie tkaniny, nie ukrywam, że z tym był największy problem, ale w końcu po siedmiu próbach udało się. Rozmiar jest idealny.
Odrysowuje kształt formy na tkaninie i wycinam.


Następnie pędzlem nakładam stopniowo klej na abażur, ponieważ Wikol jest klejem który bardzo szybko schnie i dlatego trzeba nakładać go na kilka etapów



i równo przyklejam tkaninę.



Po obklejeniu całego abażuru, robię zakładkę tak około 0,5 cm , podklejam górę i dół i zawijam materiał w okół obręczy i delikatnie dociskam, żeby materiał nigdzie nie wychodził.



Tak prezentuje się gotowy już do powieszania klosz.



a, że jest ich pięć, więc krojenia, klejenia trochę było, ale myślę, że warto.




Efekt końcowy!



Zostało mi jeszcze troszkę tkaniny, więc z pomocą mojej serdecznej sąsiadki Agi uszyłyśmy zazdrostkę na kuchenne okno i w sumie wszystko razem tworzy fajny zestaw.


Pozdrawiam

Magda





3 komentarze:

  1. Ale cudne!!!!!! Też takie chcę!!!!!

    A.K

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe dziękuję, jak tylko przyjedziesz to zrobię specjalnie coś dla Ciebie!!! Obiecuję ;-)

      Usuń
  2. Ale śliczne :)) / O.Ż. A.Ż.

    OdpowiedzUsuń