Nagłówek Chata

niedziela, 18 sierpnia 2013

Metamorfoza.....

.....czyli to co lubię i sprawia mi wielką frajdę i przyjemność.
Tak właśnie było ze stołem który dostałam od pewnego pana który likwidował swój lumpeks. Miałam wrażenie, że bardzo się ucieszył, a zarazem zdziwił, że chce stary dość zniszczony mebel. Ale przecież najważniejsze jest to żeby dwie strony były zadowolone. Ja byłam przeszczęśliwa, widziałam w nim potencjał.


Tak wyglądał przed....




W trakcie malowania...



A tak prezentuje się już gotowy, po pełnej renowacji..






Pozdrawiam
Magda


sobota, 17 sierpnia 2013

Ściernisko

Tu na razie jest ściernisko, ale będzie San Francisco...
Tak właśnie obecnie wygląda moja kosmiczna wiocha, same pola dookoła ;-)






środa, 7 sierpnia 2013

A co na Jarmarku Św.Dominika ???

.... same cuda. Karafki, żyrandole, wózki, stare porcelanowe lalki, które straszną od samego patrzenia. Lamy naftowe, wiekowe słoje na witaminę, normalnie miszmasz na całego. Ale jak się jest gdańszczanką to Jarmark raz w roku trzeba zaliczyć. I tak właśnie uczyniłam w ostatni sobotni wieczór. Jak przyjechałam było już dosyć późno, większość straganów powoli się zamykało, ale i tak udało mi się jeszcze co nieco zobaczyć. Stwierdzam, że naprawdę niektóre rzeczy są naprawdę bardzo, bardzo stare, wyszperane gdzieś z poddasza. Ale dużo jest też niestety handlujących którzy sprzedają rzeczy stylizowane na przedwojenne i to już nie jest fajne. Szkoda, że w Trójmieście nie ma takich prawdziwych targów ze starociami, albo wystawek garażowych które są bardzo popularne w wielu europejskich krajach. Wyprzedaże garażowe to doskonały sposób na zyskanie lub pozbycie się mebli czy gadżetów za niską cenę. Może jest to pomysł na zorganizowanie takiej akcji u nas w Trójmieście, kto jest chętny???????

Cudaaaa jarmarkowe....