Nagłówek Chata

wtorek, 11 czerwca 2013

Historia pewnego numerku

Kilka dni temu obchodziliśmy trzecią rocznicę wprowadzenia się do naszej Migdałowej Chaty. Szampana i sztucznych ogni z tej okazji nie było, ale za to umocowaliśmy na domu numerek. Nie jest to zwykły numerek, tylko taki który przywieźliśmy z wakacji w Grecji UWAGA!!! trzy lata temu. Niestety musiał swoje odleżeć w szafie, bo nie było okazji żeby kupić klej montażowy i go przykleić. Do decyzji o jego montażu zmobilizował nas pan listonosz, który narzekał, że nigdy nie wie pod jaki adres ma wrzucać nasze listy do skrzynki, bo dom nie był w żaden sposób oznaczony. I tak oto dzięki naszemu listonoszowi ceramiczny numerek wisi i ma się całkiem fajnie ;-)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz