Nagłówek Chata

sobota, 11 maja 2013

I love Toruń

Toruń jest moim ukochanym miastem, mam do niego ogromny sentyment. Kiedy byłam mała dziewczynką spędzałam w nim naprawdę dużo czasu, każde wakacje,święta były u mojej Babci, która mieszkała w pięknej kamienicy na ul Kościuszki. Mieszkanie miała cudowne, duże i pięknie urządzone.Wtedy nie miało to dla mnie znaczenia,najważniejsze było, że można było jeździć na rowerze między pokojami i że zawsze jak przyjeżdżałam były na obiad placki ziemniaczane, ale jak teraz myślę, Babcia miała naprawdę świetny gust.Dużą wagę przywiązywała do każdych drobiazgów, mebli, obrazów, tkanin. W każdym pokoju, a było ich sporo stały piękne kaflowe piece, zawsze świeże kwiaty w wazonach, pewnie po części dlatego że Babcia pracowała w kwiaciarni, wtedy wszyscy mówili, że jest kwiaciarką, dzisiaj miała by tytuł florystki. Ten czas w tej starej kamienicy był naprawdę super, ale czasy się zmieniały Babcia była coraz starsza, mieszkanie sprzedała, duża cześć mebli zostało oddane, albo co jest straszne-spalone. Gdybym wiedziała że będę taka miłośniczką starych mebli,wszystkie bym przygarnęła, ale niestety tak się nie da. Dzisiaj właśnie byliśmy odwiedzić Toruń i prywatną kwaterę Babci na cmentarzu, trochę padało ale było naprawdę miło, spacer pod parasolem tez ma swój urok. Chodziliśmy już nie samą ul. Szeroką, tylko jej bocznymi uliczkami i są tam jeszcze niezłe rarytasy architektoniczne. Byliśmy na świetnym obiedzie w Pierogarni w Starym Młynie, kurcze jakie pyszne, za pierogami osobiście nie przepadam, ale te były wyśmienite;-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz